Nietypowe

poniedziałek, 22 grudnia 2008
Ponad miesiąc temu nastawiłam ciasto na piernik staropolski...
Ponieważ mieszkam w bloku(niestety;(((),przechowywanie go w piwnicy nie miało szans na powodzenie,
toteż przesiedział sobie cichutko ,ciepło okryty na dolnej półce lodówki
-mimo ,że nie było to zbyt polecane w oryginalnym przepisie -miejsce.
Wszystkim tym którzy podobnie jak ja nie mają lepszego miejsca
jak lodówka do przechowania tego ciasta,
mogę spokojnie powiedzieć ,że jest to równie dobre miejsce jak chłodna spiżarka czy też piwniczka.
Piernik wyszedł wspaniały!
Upiekłam go tydzień temu,po dwóch dniach przełożyłam powidłami i białym kremem.
Potem oblałam czekoladą.
Od tego czasu siedzi sobie owinięty folijką-
sądzę ,że przez etap ,,mięknięcia''po upieczeniu też już przeszedł.
Cieszę się ,że wreszcie nie przegapiłam momentu nastawienia ciasta i jak tylko będę mogła,
to zamierzam jeszcze wielokrotnie korzystać z tego przepisu.
Polecam z czystym sumieniem!
Przepis istnieje na wielu stronach internetowych,wystarczy wklepać hasło-,,piernik staropolski
-a oto jedna z nich
Piernik

0,5 l. miodu
2 niepełne szklanki cukru,
kostka margaryny,
1 kg i 1 szklanka mąki tortowej ,
3 jajka,
3 łyżeczki sody,
1/2 szklanki mleka,
szczypta soli,
2 opakowania przypraw do piernika,
bakalie:orzechy,rodzynki,suszone żurawiny.
Dodałam też 2 płaskie łyż. ciemnego kakao,oraz rozpuszczoną w odrobinie wody-kawę.(ok.3 łyżeczki)
Miód z margaryną i cukrem-ogrzewamy w garnku aż do rozpuszczenia się cukru.
Odstawiamy aż przestygnie.
Dodajemy mąkę z przyprawami,sodę z mlekiem,sól,jajka. Wlewamy kawę i wsypujemy kakao.
Całośc wyrabiamy.Wsypujemy bakalie.Znów wyrabiamy.
Ciasto przekładamy na kamionkowego garneczka lub emaliowanej czy szklanej miski,przykrywamy ściereczką ,jeśli folią-to niezbyt szczelnie.
Po 3-4 tygodniach piernik należy wystawić na kilka godzin z chłodnego miejsca-żeby się ogrzał.
Następnie dzielimy na placki i pieczemy pojedyńczo,albo od razu całość .
Gotowe ,wystudzone placki odkładamy owinięte folią ,żeby zmiękły(kilka dni).
Potem smarujemy powidłami lub kremem i składamy.Całość oblewamy czekoladą.

Smacznego!!!

poniedziałek, 01 grudnia 2008
Znane i coraz częściej doceniane ciasto.
Długo się zbierałam żeby wypróbować ten przepis-no bo jakim cudem ciasto z marchwią ma być dobre?;)))
A właśnie jest!Jest pachnące,wilgotne,ma fajny kolor i nie łatwo je zepsuć.
Bałam się troszkę ,że dodatek marchewki sprawi,że wszystko klapnie- i będzie piekny zakalec.
Na szczęście obawy okazały się całkiem bezpodstawne,
a ciacho jest bardzo smaczne.
Skorzystałam z podobnego przepisu co
Kasia,zastępując jedynie brązowy cukier-zwykłym białym,a polewę z czekolady-białą polewą serkową.Na przyszłość jedynie zrobię polewę z większej ilości serka,bo z podanej w przepisie-jest ciut ,,przymało''....Przepis-stąd

2 jaja
200 g brązowego lub białego cukru
150 ml oleju roślinnego
200 g drobno startej marchewki
50 g posiekanych orzechów włoskich
75 g drobno pokrojonego ananasa (świeżego lub z puszki)
50 g wiórków kokosowych
200 g mąki
po 1 łyżeczce: cynamonu, sody, soli (ja wzięłam tylko duża szczyptę soli)
1/2 łyżeczki proszku do pieczenia
Polewa:
250-300 g cukru pudru, 100 g serka kremowego, 50 g masła, dodałam też odrobinę soku z cytryny-dla przełamania słodyczy...

Ubić jajka z cukrem aż masa będzie gładka i puszysta.Ubijać na wysokich obrotach, dolewając ciągłym, cieniutkim strumieniem -olej. Do masy dodać marchewkę, ananasa, orzechy, wiórki kokosowe i wymieszać całość. Dodać przesianą mąkę, cynamon, sodę, proszek do pieczenia i sól, delikatnie wymieszać łyżką.Wlać do tortownicy lub keksówki, wyłożonej papierem do pieczenia. Piekę przez 1 godzinę, w piekarniku nagrzanym do 160-170 stopni. Wystudzić .Przekroić na 2 części. Spód posmarować ok.1/3 ilości polewy. Przykryć drugą połową i całość posmarować resztą polewy.
Polewa: Utrzeć serek z masłem i cukrem pudrem na gładką masę.
Wstawić do lodówki aby polewa lekko zgęstniała.

Smacznego!
czwartek, 19 czerwca 2008
Przeszukałam sporo stron-zanim odważyłam się spróbować stworzyć phyllo.
Najwięcej czasu zabiera ,,wyciąganie''ciasta.
Im cieńsze ciasto-tym bardziej chrupiące i delikatne-upieczone już gotowe wypieki.
Ja robiłam z tego ciasta babeczki(ze stronki Diany)-na które przepis wstawię wyżej...
Mówi się ,że prawdziwego phyllo nie da się stworzyć w domu...czy ja wiem?
Jeśli mamy czas i sporo cierpliwości-uzyskamy to czego oczekujemy.
Większy problem byłby z uzyskaniem kataifi-odmiany ciasta phyllo-które co prawda jest również ciastem ,,kluskowym''ale nadana mu forma
-sprawia ,że niewiele osób jest w stanie stworzyć w domu.
Można je spotkać w większych sklepach-obok zamrożonego ciasta francuskiego i właśnie phyllo-i ja bym je nazwała jadalnymi anielskimi włosami.
Przypomina bowiem cieniuchne,zwinięte niedbale makaronowe gniazdka.
Używane do przygotowania tradycyjnej arabskiej kunafy.
Jeśli ktoś chce się pokusić -przepis na kunafę znajdziecie również na stronce Diany(z wykorzystaniem gotowego półproduktu oczywiście;)))
Smacznego!


ok. 40 dag mąki,
1 łyżeczka soli,
ok. 150 ml. ciepłej wody,
ok. 2.5-3 łyż. oleju.

Mąkę przesiać ,zmieszać z solą.
Dolewając wodę-zagnieść dość twarde ciasto.
Nastepnie zwilżając rece olejem-zagniatać nadal- aż zużyjemy cały olej.
Ciasto nabierze elastyczności.
Należy je przykryć wilgotna ściereczką i odstawić na ok. 2 godzinki- aby odpoczęło.
Po upływie tego czasu-dzielimy ciasto na ok.5-7 kawałków.
Każdy kawałek rozwałkowujemy na placek-na posypanym mąką kukurydzianą blacie.
NIE ROZWAŁKOWYWAĆ NAZBYT CIENKO-BO PLACKI ZESCHNĄ I BĘDĄ SIĘ KRUSZYĆ PRZY DALSZEJ OBRÓBCE.
Każdy rozwałkowany placek szczelnie przykrywać folią-nie wolno dopuścic do wyschnięcia!!!
Następnie wyjmować po jednym placku i rozciągać delikatnie dłońmi- podkładając je po spód placka.
Rozciągniete dobrze ciasto powinno być cieniutkie niczym kartka papieru, tak żeby prześwitywało- szczególną uwagę należy zwrócić na brzegi-gdyż te zwykle pozostają najgrubsze.

Nie przejmujmy się ,jesli zrobi nam się jedna lub dwie dziurki- po złożeniu arkuszy-i tak będa one niewidoczne;)
Rozciagnięte placki odkładać na bok-przykrywając dokładnie folią lub ręcznikiem.
Przed pieczeniem jeden płat ciasta posmarować roztopionym masłem i obficie posypać brązowym cukrem trzcinowym lub cukrem pudrem (ostatecznie kryształem).
Przykryć kolejnym płatem ciasta-znów posmarować masłem i posypać cukrem-
i tak aż do wykorzystania wszystkich arkuszy ciasta.
Wycinać potrzebne kształty ciasta i wykładać nimi foremki-nie dociskać!!!
Jeśli robimy strudel-zwijamy całe posmarowane nadzieniem ciasto jak roladę.
Zakładki:
Księga Gości:
INNE SMAKI
ISTOTNE:
kilka słów o mnie....
Dobre miejsca na zakupy:
Warto zajrzeć....
Zaglądam...
Durszlak.pl