Ciasta z kremem

środa, 18 marca 2009
Zrobiłam właśnie ciasto.Tzn.potrzebne produkty już dawno zakupione doczekały się na swój dzień;)
Wymyśliłam sobie przekładańca-tzn.warstwy wuzetkowe-nasączone alkoholem,przełożone kremem.
Jestem z gatunku osób nielubiących zarówno bezów jak i chałwy-
ale pomyślałam ,że jeśli połączę te dwie rzeczy w kremie,
a jeszcze dołożę do tego parę innych ,,kremotworzących''drobiazgów-może uzyskam całkiem smakowity wynik....

5 dużych jajek,
szczypta soli,
150 g cukru,
cukier waniliowy,
3 płaskie łyż. kakao,
1/4 szkl. gorącej wody,
1/2 szkl. oleju,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
300 g mąki,
zapach rumowy.

Krem:
1,5 kostki masła,
cukier puder-ok.1 niepełnej szklanki,
budyń waniliowy,
chałwa waniliowa-200-300 g.
(zależnie od upodobań smakowych-ja dałam ok.300 g.-tyle akurat miałam),
małe beziki.

Ubić żółtka z cukrem i cukrem waniliowym.
Dodać przesianą mąkę,kakao,proszek.Wymieszać.Dolać olej i wodę.
Na końcu wmieszać ubite z solą-białka.
Wylać do formy-wysmarowanej masłem i wysypanej bułką.
Upieczone i wystudzone ciasto przekroić wzdłuż na połowę.
Spodnią warstwę nasaczyć herbatą z cukrem i rumem.
Wyłożyć większą połowę kremu.
Powciskać beziki.
Przykryć drugą warstwą ciasta-nasączyć.
Wyłożyć resztę kremu i posypać kruszonymi bezikami,lub nieregularnie polać czekoladą.
Dobrze schłodzić przed podaniem.
Krem:
Ugotować budyń.Wystudzić.
Utrzeć masło z cukrem pudrem.Wkruszyć chałwę,zmiksować całość.
Wmieszać zimny budyń.Przykryć folią-wstawić do lodówki.


Polecam.Smacznego!
poniedziałek, 31 marca 2008

Bardzo słodki i bardzo kaloryczny deser.Ale też bardzo łatwo go przygotować.
Przepis znalazłam na stronie Diany-i jest on tak naprawdę jednym z wielu jakie można znaleźć w internecie.
Ogólnie mówiąc ,,banoffi pie''to kruchy spód,kajmak,banany,bita śmietanka.Prawda,że proste?
Nawet nie trzeba mieć dokładnego przepisu-po prostu wykładamy po kolei poszczególne warstwy i już.

Tu akurat masę zapieka się z kruszonymi herbatnikami,ale nie jest to konieczne-możemy ugotować mleko w puszce wcześniej i gotowe(już brązowe)wylać na wcześniej przygotowany spód.
Polecam do filiżanki kawy,ale chyba raczej gorzkiej...;)))

250 g masła,
250-300 g kruszonych herbatników,
3/4 szkl. cukru,
mleko skondensowane słodzone,
3 banany,
500 ml. śmietanki kremówki,
3 łyżeczki żelatyny,
kakao.

Kruszone ciastka wymieszać ze 100 g masła.
Wylepić masą tortownicę.
Schłodzić.
Cukier stopić z masłem.
Dodać mleko-podgrzewać aż nabierze złocistego koloru.
(najlepiej w garneczku z podwójnym dnem).
Wyłożyć na spód ciasteczkowy.Zapiec aż masa zbrązowieje.
Ubić kremówkę z 3 lyż. cukru i sokiem z 1 cytryny.
Żelatyne namoczyć,rozpuścić.
Dodać do śmietanki.
Na masie toffi ułożyć plasterki z dwóch bananów.
Przykryć śmietanką.
Ułożyć plasterki z trzeciego banana.
Schłodzić ,posypać kakao.
Tyle z oryginalnego przepisu..... - ja zrobiłam troszkę inaczej-tzn.masę toffi zmieszałam z ciasteczkami i wyłożyłam na spód. Gdy stwardniała i ostygła ,przykryłam całość bita śmietanką.

wtorek, 22 stycznia 2008

40 dag mąki,
2 szkl. wody,
duża szczypta soli,
200 g masła,
10 małych jajek.

Krem:
1 l. mleka,
4 duże łyż.mąki,
2 łyż. mąki ziemniaczanej,
duży cukier waniliowy(podwójna porcja),
400 g masła,
2 szkl. cukru pudru.

Przygotować typowe ciasto ptysiowe:
Wodę zagotować razem z masłem i solą.
Gdy masło się roztopi-jednym ruchem wsypać do garneczka przesianą mąkę i natychmiast rozmieszać.
Wypalać na małym ogniu-aż ciasto będzie odchodzić od brzegów naczynia,stanie się szkliste,a na dnie garneczka będzie się zbierał biały nalot.
Zdjąć z ognia i miksując-dodawać po jednym jajku.
Ciasto podzielić na dwie częście-każdą z nich rozsmarować na blasze wyłożonej papierem do pieczenia.
Piec w temp.180 st.aż ciasto nabierze złotobrązowego koloru.
Podczas pieczenia nie otwierać drzwiczek piekarnika! ! ! !

Krem:
Z 1 l. mleka odlać 1.5-2 szkl. mleka i rozmieszać je z mąką i cukrem waniliowym.
Resztę mleka zagotować.
Wlać mieszaninę mączno-mleczną.Ugotować jak budyń.
Wystudzić.
Masło utrzeć z cukrem pudrem na puch.
Do masy maślanej dodawać po łyż. - ostudzony budyń.
Gotowym kremem przełożyć wystudzone blaty ciasta.
Smacznego !!!!

poniedziałek, 21 stycznia 2008

Bardzo słodki i lepiący ,a do tego chrupiący deser. Polecam wielbicielom orzechów i ,,mordoklejek'';))) Smacznego!

1.5-2 szkl.mąki,
12.5 dag.masła,
1/2 szkl. cukru pudru,
1 jajko,
100 g. gęstej śmietany.
1 i 1/3 szkl.cukru,
3 łyż. miodu,
1 2/3 szkl. śmietany 30%,
1.5-2 szkl. łuskanych orzechów;mieszanki
(moga być mieszane-włoskie,laskowe,nerkowce) -bardzo efektownie prezentują się pecany-pewnie z racji tej ich fikuśnej ,,fakturki'';)

Mąkę i masło oraz cukier puder posiekać nożem,dodać jajko,śmietankę,jeszcze posiekać.
Ulepić kulę,owinąć folią-i do lodówki na 3 h,albo jeśli nie mamy czasu-do zamrażarki.(sprawdzać ,żeby nie zamarzło)
Ciastem wylepić formę do tart(na grubość ok.0.5 cm.)
Ciasto nakłuć widelcem,wstawić do piekarnika nagrzanego do 160 st. i piec ok.20 minut.
Chodzi o to aby na wierzchu ciasta wytworzyła się skorupka.
Zagotować 3/4 szkl. wody z cukrem (na masę).
Gotować tak długo aż większość wody odparuje,a cukier lekko się skarmelizuje (nie może być zbyt ciemny-taki jasnobrązowy).
Dodać miód i śmietankę,wymieszać i zagotować
(nie próbować!!!Masa ma temp.ok.200st i przykleja się do wszystkiego-więc przy próbowaniu-sparzony język murowany!)
Dołożyć posiekane orzechy.

Na kruchy spód wyłożyć masę orzechową-wstawić całosć do nagrzanego do 180 st. piekarnika i piec jeszcze ok.45-50 minut.

niedziela, 30 grudnia 2007

Świeży ,budyniowy i bardzo delikatny.
Przepis dostałam od siostry-tej samej od której mam przepis na ,,cipeczki z jabłkiem''i szarlotkę z bakaliami(wcześniej zamieszczone)
Mam od niej jeszcze jeden przepis(jak narazie;)))-ale jakoś zawsze o nim zapominam -do tej pory niewypróbowany przeze mnie-choć efektu już próbowałam-właśnie u siostry.
Jak tylko sama upiekę-wkleję wraz ze zdjęciem.
A ten napoleonek jest przepyszny!
Proszę się nie zrażać tym-iż krem po ugotowaniu jest o wiele rzadszy niż tradycyjny budyń.
Tak ma być-nadmierną wilgoć ,,wciągną ''placki ciasta...
a po odstaniu kilku godzin w lodówce-ciacho stanie się idealnym ,pachnącym deserem.
Życzę ,,smacznego''

CIASTO:
3 żółtka,
1 jajko,
1/2 kg mąki,
1 kostka tłuszczu,(np.Maryna )
1/2 szklanki cukru pudru,
1 łyżeczka sody,
1/2 pojemniczka śmietany.

MASA:
1 l . mleka,
4 żółtka,
1 kostka masła,
1 szklanka cukru,
3 cukry waniliowe,
4-5 łyżek mąki.

Składniki ciasta posiekać,szybko wyrobić.
Ciasto podzielić na cztery części.
Czwarta część może być mniejsza od pozostałych.(nawet o 1/3)
Upiec na złoty kolor.
Mleko(odlać 1/2 szkl.),cukier,masło,cukier waniliowy zagotować.
Do gotujacej się mieszaniny-
wlać mąkę rozmieszaną z żółtkami i 1/2 szkl. odlanego mleka.
Zagotować.
Letnią masą przekładać placki,a na wierzchu posypać pokruszonym czwartym - mniejszym plackiem.

piątek, 26 października 2007

Lody o tej nazwie pojawiły się już dość dawno. Od kiedy napadła mnie mania pieczenia,zaczęłam kombinować żeby zrobić ciacho podobne do tych pysznych lodów. Tak powstało ciasto o tej samej nazwie;prosty w wykonaniu śmietanowo-biszkoptowy przeładaniec ,,pochlapany'' czekoladą;) Biszkopt można upiec wcześniej,dekoracja i przełożenie ,,idzie''naprawdę szybko- mamy pyszny ,efektowny deser do poobiedniej kawki. Smacznego!!!!

2 jajka,
3.5-4 dag cukru,
szczypta soli,
2.5-3 dag mąki.

0.75 l. śmietanki kremówki,
3-4 łyżeczki żelatyny,
kilka łyżek mleka,
gorzka czekolada.

Z podanych składników: jajek, cukru, mąki, szczypty soli-
zrobić ciasto biszkoptowe.
Rozsmarować w miarę cienką warstwą na płaskiej blaszce wyłożonej natłuszczonym papierem.
Upiec w temp. 180 st-na złocisty kolor.
Wystudzić-przekroić na 2-3 podłużne blaty(ja przykładam spód keksówki i odkroiwam szerokie równe pasy)
Rozpuścić na parze-czekoladę.
Rozmieszać z mlekiem-wlać go tyle-aby polewa dawała się rozsmarowywać i spływała z łyżki.
Namoczyć żelatynę w ok. 1/4 szkl.wody.
Rozpuścić-podgrzewając.Przestudzić lekko.
Ubić śmietankę z cukrem i kwaskiem cytrynowym lub sokiem cytrynowym.
Do żelatyny dodać ze dwie-trzy łyżki ubitej śmietanki-szybko rozmieszać.
Dodać do całości śmietanki-wymieszać.
Podzielić na połowę i do jednej części dodać czubatą łyżkę kawy Inki,
lub rozpuszczonej w odrobince wody - niepełną łyżkę kawy rozpuszczalnej.
Odstawić na chwilę do lodówki.

Nakładać po części masy do szprycy i przekładać blaty biszkoptowe-wyciskając wzorki wg. uznania.
Środek każdej lub co drugiej wyłożonej warstwy masy ,,mazać''roztopioną czekoladą.
Wierzch udekorować przesianą kawą zmieszaną z kakao lub ,,spryskać''czekoladą.

Zakładki:
Księga Gości:
INNE SMAKI
ISTOTNE:
kilka słów o mnie....
Dobre miejsca na zakupy:
Warto zajrzeć....
Zaglądam...
Durszlak.pl
Skopiuj CSS