Ciasta z owocami

poniedziałek, 31 października 2011

Pyszna szarlotka! Piekłam ją już jakiś czas temu, ale nie tylko jeden raz;) Przepis znalazłam na blogu u Kasi i polecam go wszystkim ! Jest wspaniała- zachwyca nie tylko smakiem, ale i wyglądem! Nie na darmo mówi się ,że można jeść oczami....

Nazwa szarlotki została minimalnie zmieniona ;)

Szarlotka tatrzańska

SMACZNEGO >>>

sobota, 22 sierpnia 2009
Pyszne,pachnące ,złociste,a przede wszystkim szybkie!
Miód karmelizuje podczas pieczenia-i w smaku ciasto jet lekko karmelowe i soczyście owocowe.
Myślałam,że będzie za słodkie(miód i cukier-zresztą dośc sporo)-ale nie,wszystko współgra idealnie!
Ja miałam brzoskwinie zamiast moreli-jak widać można spokojnie użyć właśnie ich-
całość jest wspaniała,a ciacho upiekę jeszcze wiele razy!
Smacznego!

30 dag mąki,
70 dag -1 kg moreli,
3 jajka,
20 dag miodu,
15 dag masła,
15 dag cukru pudru,
2 łyżeczki proszku,
1 łyżeczka soku z cytryny,
aromat waniliowy,(miałam śmietankowy)
1/2 szkl. kremówki.

Masło utrzeć z 5 dag cukru pudru,jajkami i miodem.
Dodać mąkę z proszkiem i aromat.Wymieszać.
Wlać sok z cytryny.
Do przygotowanej formy wyłożyć połowę ciasta.
Na to wyłożyć połówki moreli,posypać cukrem pudrem i przykryć resztą ciasta.
Piec ok.40 minut w temp.180-190 st.
Ostudzić.

Podawać z bitą śmietanką.
(my spróbowaliśmy pierwszych kawałków jeszcze ciepłego ciasta -bez śmietanki... powiem krótko-,,pyszności!'')
czwartek, 09 lipca 2009
Przepyszny,lekki torcik owocowy.
Tu-z truskawkami,ale można wykorzystać inne owoce,
a do masy dodać inną niż truskawkowa- galaretkę.
Biszkopt-z dowolnego,ulubionego przepisu,upiekłam w tortownicy średnicy ok.26 cm-
wyszedł dość wysoki i w rezultacie całe ciasto jest bardzo wysokie-bo masy też jest sporo.
Przepis nie jest mojego autorstwa-pochodzi ze zbioru przepisów kulinarnych Irenki Sikory-i jest wspaniały!
Irenko-bardzo Ci dziękuję za tak wspaniały przepis;)
Polecam wyjątkowo!
Smacznego!

Ciasto:
6 jaj,
1 szkl. cukru,
1 szkl. czubata mąki pszennej,
½ szkl. mąki ziemniaczanej,
2 łyżki wody,
1 łyżka soku z cytryny,
3 łyżki oleju,
szczypta soli,
1 łyżeczka proszku do pieczenia.
Masa śmietankowa:.
0,5 l.śmietanki 30%,
3 łyżki cukru pudru,
1 cukier waniliowy,
2 śmietan-fixy,
1 Danio albo Jogobella serek homogenizowany,
1 galaretka cytrynowa-rozpuścić w 150 ml wody.
Masa budyniowa:.
0,5 l. mleka,
ok. 0,5 szklanki cukru,
1 cukier waniliowy,
2 żółtka,(w przepisie jest jeszcze 1 jajko-ale ja nie dodałam)
1 budyń waniliowy na 0,5 l mleka,
1 łyżka mąki pszennej,
1 łyżka mąki ziemniaczanej,
1 galaretka truskawkowa,
20 dkg masła.

WYKONANIE:.
CIASTO
i
MASA
piątek, 29 maja 2009

Zaczynam doceniać rabarbar.Nie sądziłam ,że można z niego przygotować tyle pyszności.
Że nadaje się wspaniale do ciast-dowiedziałam się na szczęście kilka lat temu,ale wcześniej myslałam ,że tylko na kompot;)
A poza tym można przygotować z niego orzeźwiającą konfiturę.
Przepis nie jest mojego autorstwa-pochodzi od pewnej miłej osóbki,którą poznałam wirtualnie na innej stronie-
od Ali
Ciasto piekłam wczoraj,ale musiało porządnie wystygnąć zanim można było je ukroić tak-by kawałek się nie rozjeżdżał
(najlepiej jak wystygnie,wstawić do lodówki)
Do ciasta nie dodawałam amoniaku,a rabarbar nie bardzo chciał wypuścić sok,więc musiałam to co raczył z siebie wycisnąć -uzupełnić nieco wodą.
Ciacho jest pyszne i ma niepowtarzalny aromat.
Spróbujcie sami!
Umieściłam je w kategorii ,,ciasta z owocami'',choć rabarbar owocem nie jest,
no ale ze względu na niego,nie stworzę nowej kategorii;)))

Ciasto:
3 szklanki mąki,
1 margaryna lub masło,
4 żółtka,
1 łyżka proszku do pieczenia,
, 1/2 szklanki dobrej kwaśnej śmietany,
1 cukier waniliowy.

Nadzienie :
1,5 kg rabarbaru,
40 dag cukru,
1 budyń śmietankowy rodzinny na 1l lub 2 budynie na 1/2 l.
1- 2 łyżki bułki tartej lub (jeszcze lepiej) pokruszonych biszkoptów.               
WYKONANIE

Alu dziękuję za pyszny przepis!Pozdrawiam!

piątek, 02 stycznia 2009

Jeszcze jedno świateczne ciasto.Ciasto dla którego czas działa na korzyść. Tuż po upieczeniu mój keks był dość suchy i ciężko było go w ogóle przełknąć nie popijając herbatką. Z każdym dniem się jednak zmieniał,aż wreszcie stał się lekko wilgotny i zdecydowanie bardziej apetyczny niż tuż po upieczeniu. Polecam Wam to ciasto,jeśli zamierzacie je dłużej przechowywać ,albo np. nie bedziecie mieli czasu upiec nic tuż przed planowaną imprezą.Ten keks można właśnie upiec na długo naprzód i przechować go w idealnym stanie aż do przyjęcia. Przepis pochodzi z tej stronki.Piekłam z podwójnej porcji,od siebie dodając jeszcze daktyle,figi,morele,oraz biały cytrynowy lukier.

170 g margaryny,
320 g mąki
160 g cukru pudru
5 jajek
1/2 opakowania proszku do pieczenia
1 opakowanie cukru waniliowego
bakalie,
Margarynę utrzeć z cukrem.Dodawać po jednym jajku,cukier wanilowy i małymi porcjami przesianą mąkę wymieszaną z proszkiem do pieczenia. Ucierać na gładką masę. Dodać drobno pokrojone bakalie. Ciasto przełożyć do formy posmarowanej masłem i wysypanej bułką tartą. Piec ok. 1 godz. w ok.180st. Smacznego!!!

wtorek, 12 sierpnia 2008
Deser sernikowy-jadłam go u znajomych.
Ogólnie smakował,choć gdybym robiła go jeszcze raz,
zwiększyłabym ilość cukru w masie i to znacznie.
Ale to może tylko ja tak mam,że ciasto musi być słodkie,
a w tym przypadku słodko-kwaśne...a nie tylko kwaśne;)
Najlepiej próbować masy serowej zanim wyłożymy ją na biszkopt i najwyżej dosypać cukru gdyby brakowało.
Poza tym ciacho raczej dla wielbicieli białego sera,
nie polecam tym którzy jadają go w znikomych ilościach;)))


BISZKOPT:
4 jajka,
1/2 szkl. cukru,
8 dag mąki,
2 łyżeczki soku z cytryny.
MASA:
0.5 kg sera białego półtłustego lub tłustego,
25-30 dag porzeczek,
250 ml. śmietanki kremówki,
15 dag cukru pudru,
cukier waniliowy,
3 łyżeczki żelatyny,

gorzka czekolada(niekoniecznie),
200 ml. śmietanki kremówki.

Ubić białka ze szczypta soli.
Żółka utrzeć z cukrem na białą ,puszysta masę.Dolać sok cytrynowy.
Dodać przesianą mąkę -wymieszać.
Dodać pianę z białek-delikatnie połączyć całość.
Wylać na płaską blaszkę-wyłożoną natłuszczonym papierem.
Piec w temp. 180 st-aż biszkopt będzie złocisty.
Wyjąć ,oderwać papier.Wystudzić.
Przekroić na dwa równe pasy.
Zmielić ser biały.
Porzeczki oczyścić.
Namoczyć żelatynę w odrobinie wody-rozpuścić podgrzewając.
Ser utrzeć z cukrem pudrem i cukrem waniliowym.
Wlać żelatynę-szybko mieszając.
Wsypać porzeczki-wymieszać.
Ubić 250 ml. śmietanki-domieszać do masy serowej.
Odstawić aż zacznie żelować.
Przełożyć dwa blaty biszkoptu.
Wstawić do lodówki.
Ubić 200 ml. śmietanki .
Posmarować nią wierzch ciasta.
Przed podaniem kroić na trójkąty dowolnej wielkości.
Dekorować czekoladą i porzeczkami
.
środa, 28 maja 2008
Pachnące ciepłem,nagrzane leśne ścieżki i polanki utkane czerwonymi kroplami poziomek.
Te leśne -pachną tak wyjątkowo,a jak wspaniale smakują!
Tak naprawdę to szkoda ich trochę do ciasta;)))-
najlepiej rozkoszować się ich smakiem-zrywając je prosto z krzaczków.
Te które wykorzystałam w tym przepisie-
były mrożone(ciacho nie było robione w sezonie poziomkowym;) ale jako takie świetnie sprawdzają się w tym deserze.

CIASTO:
8 jajek,
15 dag. cukru,
szczypta soli,
łyżeczka soku z cytryny lub skórka otarta z 1/2 cytryny,
10 dag mąki.

MASA:
375 ml. śmietanki kremówki,
600 ml. jogurtu naturalnego,
6-7 łyz. cukru pudru,
3 łyżeczki soku z cytryny,
7 łyżeczek żelatyny,

dowolona ilość poziomek-nie mniej niż 300 g
(a nawet 0.5 kg.)
cukier ,
żelatyna(albo kisiel poziomkowy z rodzaju ,,Słodka chwila''),
sok z cytryny.

Utrzeć żółtka z cukrem(jedną łyżkę odłożyć).
Ubić białka z solą i resztą cukru.
Do utartych żółtek dodać sok z cytryny,mąkę-zmiksować.
Dodać pianę-b.delikatnie wymieszać.
Wyłożyć na blachę wyłożoną pergaminem.
Rozsmarować(jak na roladę)
W ciasto powrzucać poziomki-dość dużo.
Piec w temp. 180 st.aż wierzch ciasta się zezłoci.
Wyjąć -oderwać od spodu papier-wystudzić.
Przekroić na dwie równe połowy.

MASA:
Ubić śmietankę z cukrem pudrem i sokiem z cytryny.
Do dobrze ubitej śmietanki dokładać po łyżce jogurt-ubijać.
Można skropić alkoholem(najlepiej wiśniówką-ok.40 ml.)-ale niekoniecznie.
Żelatynę namoczyć w odrobinie wody-odstawić do spęcznienia-rozpuścić podgrzewając.
Do żelatyny dodać kilka łyżek masy jogurtowo-smietankowej i szybko wymieszać.
Powoli wlewać do reszty masy -szybko ubijając mikserem.
Wstawić do lodówki-aż delikatnie zacznie żelować.
Ciasto przełożyć kremem.
Cienka warstwą kremu posmarować również wierzch ciasta.
Wstawić do lodówki.

Przygotować sos poziomkowy:
Pozostałe poziomki włożyć do rondelka,przysypac je taką samą ilością cukru (tzn. mi np. zostało 3 łyż. poziomek,dodałam więc 3 pełne łyż. cukru, 1 łyżeczkę soku z cytryny)
Podgrzewać aż powstanie aromatyczny gęsty syrop.
Żeby go lekko zagęścić-
-dodać kisiel poziomkowy
(niekoniecznie cały-dodawać po łyżeczce i wymieszawszy-sprawdzać konsystencję);
-albo dodać żelatynę( w moim przypadku to było tylko płaskie 1/2 łyżeczki)
i rozmieszać dokładnie do rozpuszczenia -w rondelku.
Sos ma być na tyle gęsty żeby się nie rozlewać,ale -to nie może być twarda galaretka!!!

Szczerze polecam-sos poziomkowy pachnie przepięknie i znakomicie komponuje się z kwaskowatym kremem.
Oczywiście z braku poziomek-można dodać maliny lub truskawki.
czwartek, 24 kwietnia 2008

Ciasto to upiekłam z czystej ciekawości-,,jakżesz taki pudding może smakować''.
Ogólnie smak ok-chociaż ja za bardzo nie przepadam za aż tak ,,ciężkimi'' ciastami.
Lubię np. bajaderki,brownies także ,ale pudding ma jednak trochę inną konsystencję.
Chyba przymiotnik ,,ciężki''najlepiej odzwierciedla charakter tego ciacha-do tego dość sycący-dodatek chleba robi swoje.
Wiśnie-są tu niezbędnym dodatkiem-i dobrze gdy jest ich dużo-dodają tego czegoś,przełamują lekko mdły smak masy chlebowej.A poza tym dzięki nim ciasto ładniej się prezentuje.

Mi osobiście ten pudding specjalnie nie przypadł do gustu,choć wychodzę z założenia ,że wszystkiego należy spróbować
-chociażby dlatego żeby mieć rozeznanie i wiedzieć o czym się mówi-w razie ewentualnych ,,rozmów kulinarnych'';)
Ponieważ każdy ma inny gust i smak-zamieszczam ten przepis-a może znajdzie swego wielbiciela;)))
-albo po prostu Ktoś podobnie jak ja spróbuje z ,,czystej ciekawości''.... ;D

Spód Kruchopodobny

Nadzienie:
160 g białego chleba tostowego-bez skórki(ok.7-8 kromek) -pokrojonego w kostkę...
220 ml. mleka,
duża szczypta cynamonu,
skórka z 1/2 cytryny,
100 g masła,
130 g cukru,
4 jajka,
100 g zmielonych na mączkę migdałów,
30 g mąki ziemniaczanej,

ok.500-600 g ciemnych wiśni z soku-bez pestek(odsączyć dobrze przed użyciem)

Dzień wcześniej-najlepiej na wieczór-zalać chleb tostowy-mlekiem.
Odstawić do lodówki-pod przykryciem.
Tego samego dnia-można przygotować kruchopodobny spód
-włożyć do lodówki- owinięty folią.
Następnego dnia-wylepić nim cała tortownicę-łącznie z bokami.Wstawić do zamrażarki.

W tym czasie przygotować nadzienie:
-Utrzeć masło z cukrem-100 g.,cynamonem,skórka z cytryny.
-Do masy maślanej dodawać po jednym żółtku-ucierajac.
-Dodać mielone migdały -dobrze zmiksować całość.
-Wmieszać rozmoczony i dobrze rozdrobniony chleb z mlekiem.
-Ubić białka ze szczypta soli i pozostałym cukrem-
b. delikatnie wymieszać z masą,dodając jednocześnie makę ziemniaczaną.
-Na końcu wsypać większość wiśni(odkładając ok.1/3 do posypania wierzchu)

Nałożyć masę puddingową-do schłodzonej dobrze tortownicy z ciastem.
Wierzch posypać odłożonymi wiśniami...
Natychmiast wstawić do piekarnika-rozgrzanego do 180 st.
Piec aż patyczek wbity w środek masy puddingowej-po wyjęciu będzie suchy
.

czwartek, 10 kwietnia 2008
Pewnie wspominałam,że kocham ciasta drożdżowe-i to już za sam zapach.
Ta rolada pachnie jeszcze dodatkowo latem;)
Polecam aby nie żałować cukru pudru na gotowe już ciacho-
maliny bowiem trochę kwaśnieją podczas pieczenia(szczególnie kwaskowate będą te mrożone).
Nie posypuję cukrem malin przed pieczeniem
-puściłyby zbyt dużo soku-a nie o to przecież chodzi...

2.5 szkl. mąki,
duża szczypta soli,
1 jajko,
1 żółtko,
3-4 łyż. cukru,
4 dag. drożdży,
1/2 szkl. mleka,
ok.40-50 dag malin,(mogą być mrożone)
cukier puder,
dla chętnych:bita śmietanka.

Zarobić ciasto drożdżowe z podanych składników:
Przesiać mąkę,zrobić na środku dołek,wkruszyć do niego drożdże,
zasypać cukrem,zalać częścią ciepłego mleka,lekko zasypać mąką.
Odstawić na 5 minut,pod przykryciem.
Dodać jajko i żółtko,resztę mleka,zagnieść ciasto-
przykryć odstawić na 15 minut do podrośnięcia.
Wyrośnięte ciasto lekko zagnieść-rozwałkować jak na makowiec (niezbyt cienko)
Wysypać maliny-dosyć równomiernie.
Zwinąć w roladę-przykryć ściereczką-odstawić na 5-10 minut.
Posmarować wierzch ciasta rozmąconym żółtkiem.
(albo żółtkiem roztrzepanym z łyż. mleka)
Koniecznie ponakłuwać widelcem-żeby ciasto podczas pieczenia nie pękało.
Piec w temp. 180 st.-aż ładnie zbrązowieje.
Po dokładnym wystudzeniu kroić w plastry-
i obficie posypywać wierzch każdej ,,kromeczki'' cukrem pudrem.
czwartek, 14 lutego 2008

To ciasto jest moją małą próbą stworzenia wypieku podobnego do jednego z ciast serwowanych w cukierni p.Sowy.
Nigdy go nie jadłam,nigdy nie miałam możliwości zakupu nawet kawałeczka-aby porównać;niestety.
Oparłam się jedynie na informacjach jakie sa podane na stronie cukierni.
Do tej próby skłoniły mnie kiedyś poszukiwania pewnej użytkowniczki z innej stronki-
której placek karaibski bardzo smakował-i szukała po prostu przepisu.
Nie mam pojęcia czy mój wypiek przypomina choć odrobinę oryginał...
jednak jest smacznym,wilgotnym ciastem,z wyczuwalną nutą marcepanu,
zdobny świeżością śliwki i kruszonką-którą wielu z nas tak lubi zeskubywać z powierzchni ciacha....

CIEMNE CIASTO:
200 g masła,
250 g cukru,
4-5 jajek(zależnie od wielkości),
100 g mąki pszennej,
100 g mąki ziemniaczanej,
3 łyż. ciemnego kakao,
100 g gorzkiej czekolady,
1-1.5 łyżeczki proszku do pieczenia,
3 łyż. rumu,
50-70 g. mielonych orzechów,
1 łyżeczka cynamonu.
JASNE CIASTO:
100 g.masła,
100 g. cukru,
2 jajka,
50 g mąki,
50 g mąki ziemniaczanej,
0.5 łyżeczki proszku do pieczenia,
50-70 g. marcepana.
KRUSZONKA:
15 dag.mąki,
7.5 dag. cukru,
7.5 dag. masła,
cukier waniliowy(niekoniecznie).

śliwki węgierki

KRUSZONKA:
Najpierw najlepiej zrobić kruszonkę i odstawić do lodówki.
Ucieramy mikserem składniki,aż zaczną tworzyć się grube okruchy i schładzamy.
Jeśli mamy mrożone śliwki węgierki-
wcześniej je rozmrażamy ,odsączamy i obficie przesypujemy cukrem.

CIASTO CIEMNE:
Utrzeć na puch masło,dodając cukier.
Nadal ucierając-dodać powoli roztopiona czekoladę i po jednym jajku.
Następnie dodajemy po łyżce-przesiane z proszkiem mąki i kakao,oraz cynamon.
Zmielone orzechy skrapiamy rumem-dodajemy do ucieranej masy.

CIASTO JASNE:
Utrzeć masło z cukrem.Dodawać po jednym jajku i przesiane mąki z proszkiem.
Na końcu wkruszyć marcepan.Dokładnie rozetrzeć.
Wykładamy folią aluminiową blaszkę.Natłuszczamy.
Wlewamy ciemne ciasto,a na nie ,,centralnie''-pasek ciasta białego.
Wstawiamy do piekarnika do podpieczenia na ok.1/2 h
Po tym czasie wykładamy na wierzch połówki śliwek.
I posypujemy je po wierzchu kruszonką.
Dopiekamy jeszcze ok.1.30 h.
Sprawdzamy patyczkiem.

Ciasto piecze się dość długo.(mam stary piekarnik-piekło się prawie 2 h-więc lepiej sprawdzajcie po prostu patyczkiem)

....a i jeszcze jedno-z tej ilości składników wyszły mi 2 spore keksówki...

 
1 , 2
Zakładki:
Księga Gości:
INNE SMAKI
ISTOTNE:
kilka słów o mnie....
Dobre miejsca na zakupy:
Warto zajrzeć....
Zaglądam...
Durszlak.pl
Skopiuj CSS