poniedziałek, 29 września 2008
Proste,szybkie bułeczki-w sam raz do porannej szklanki mleka.
Posmarowane masłem i miodem-pyszne ,pełnowartościowe śniadanie!
Co prawda jeśli nie zjemy ich tego samego dnia,tracą na miękkości jak każde pieczywo-
ale to łatwo da się naprawić-np. mikrofalówką;)))
Smacznego!

40 dag mąki pszennej 650,
20 dag mąki pszennej typ Graham,
1 jajko,
2 dag drożdży,
czubata łyżeczka cukru,
płaska łyżeczka soli,
ok.1 szkl.ciepłej wody,
4 łyżecz.oliwy.

Zmieszać razem wszystkie składniki.
Wyrobić ciasto.
Odłożyć w ciepłe miejsce pod przykryciem-aż podwoi swoją objętość.
Wyjąć z miski-podzielić na 6-8 kawałków-zależy jak duże chcemy mieć bułeczki.
Ułożyć na blaszce wysmarowanej masłem i wysypanej mąką.
Przykryć-odstawić na 1/2 godzinki.
Wstawić do nagrzanego piekarnika-piec aż do zrumienienia w temp.190-200 st.
środa, 24 września 2008
Polecam-jest pyszna!Żółciutka jak puszek małych kurczątek i tak samo puszysta.
Pyszna babeczka cytrynowa.
Kolor to w dużej mierze zasługa wiejskich jajek-którymi zostaliśmy obdarowani.
Przepis zapożyczyłam od Ali-
stąd
A od siebie dodałam jedynie to,że do ciasta wlałam troszkę aromatu cytrynowego;
i ponieważ lubię gdy babki są lekko wilgotne-to gotowe już upieczone ciacho,nakłułam wielokrotnie patyczkiem i polałam ciepłą wodą z cukrem i sokiem cytrynowym.
Gdy babka całkiem wystygła,polałam ją lukrem na bazie cukru pudru i soku cytrynowego.
Tak że mam w rezultacie babkę baaardzo mocno cytrynową-i o to chodziło!

Alu - wielkie dzięki!

przepraszam za jakość zdjęcia,coś mi się dzieje z aparatem...
poniedziałek, 22 września 2008
Ostatnimi czasy nie piekę chlebka.A i z ciastami troszkę przystopowałam.
Ten chleb piekłam dość dawno-przepis w bardziej ogólnej postaci znalazłam gdzieś w internecie-mój jest znacznie zmodyfikowany.
Chlebek jest b.smaczny,a dzięki dodatkowi mąki razowej również zdrowy.
W oryginale ,o ile dobrze pamiętam była tylko mąka biała.
Oczywiście można pokombinować i dosypać także ulubionych ziaren.
Wiem,że to niezbyt zdrowe-ale ja zwykle zaczynam taki chlebek jeszcze ciepły,
gdy masełko na nim położone lekko się topi,i wszystko razem tak pięknie pachnie;)
Zanim wystygnie -połowy bochenka już nie ma....

1 szkl. mąki pszennej razowej,
2-2.5 szkl. mąki pszennej (typ.650),
0.5 łyż.soli,
3/4 op. suchych drożdży lub 4 dag.świeżych drożdży,
0.5 łyżeczki cukru,
2 płaskie łyżki miodu,
1/3 szkl.ciepłej wody,
1/2-3/4 szkl. maślanki,
1 - 2 łyż. miękkiego masła.

Drożdże posypać cukrem,zalać ciepłą wodą-odstawić aż zaczną bąbelkować.
Połączyć razem :maślankę,miód i masło.
Dodać drożdże.
Dodać mąkę razową(lub 1 szkl. mąki zwykłej) i sól.
Następnie dodając resztę mąki-zagnieść gładkie ciasto.
Wyłożyć na miskę,przykryć-odstawić w ciepłe miejsce,aż podwoi objętość (na co najmniej 1.5 godz.)
Wyłożyć z miski-uformować dowolny kształt chlebka.
Przykryć-niech wyrośnie-ok.1/2 godz.
Wstawić do nagrzanego piekarnika(temp.ok.180-190 st.)
Posmarować wierzch mlekiem.
Piec -ok.1/2 godz.-do zbrązowienia wierzchu.
piątek, 19 września 2008
Ciasteczka w oryginalnym przepisie nosiły nazwę ,,jajeczka''-
choć ich kształ ma niewiele wspólnego z jajkiem.
Serduszka -i owszem;)
Ale może nazwa wzięła się stąd-iż w recepturze jest sporo jajek....hmmm...
W każdym bądź razie postanowiłam wypróbować.
Efekt napewno ciekawy,choć nie powalający.
Ciasteczka bardzo się rozpływają w piekarniku,robią się dość płaskie- ale smak jest ok.
Natomiast co do masy użytej do przełożenia-to jednak następnym razem przełożę czymś innym.
Może to dlatego ,że ja za marcepanem nie przepadam???
Ale wiem,że smakoszy tej masy nie brakuje;)))


200g masła,
150 g cukru pudru,
6 jajek,
200 g mąki,
1/4 łyżeczki proszku do pieczenia.

150-200 g.marcepanu,
rum.
(najlepszy marcepan zrobiony z migdałów mielonych ze skórką)
czekolada.

Utrzeć masło z cukrem pudrem.
Ucierając dodawać po jednym jajku.
Gdyby się masa warzyła dosypywać powoli przesianą mąkę z proszkiem.
Wyciskać dowolne kształty na blaszkę wyłożoną papierem(ciasto rozlewa się podczas pieczenia dlatego wyciskać w odstępach).
Piec aż placuszki lekko się zezłocą.
Utrzeć marcepan z taką ilością rumu-aby powstała gładka pasta-dająca się rozsmarowywać.
Smarować jeden placuszek-zlepiać z drugim.
Zamaczać końcówki ciasteczek w roztopionej czekoladzie lub polewie.
piątek, 05 września 2008


2 porcje ciasta Victoria———patrz tutaj

DO WYBORU:
Krem czekoladowy ———
patrz tutaj

lub:
Bita śmietanka ——— na całe ciasto łącznie z przełożeniem - ok. 5 szkl. kremówki.
Z tego-2 szkl.-na przełożenie ;
i 3 szkl. na obsmarowanie całego gotowego ,,kocurka''.

2 szkl. śmietanki ubijamy z 3 łyż. cukru i sokiem z 1/2 małej cytryny.
Dodajemy 1 łyż. żelatyny-rozpuszczoną w odrobinie wody.
Białą masa przekładamy części składowe tortu.
3 szkl. śmietanki ubijamy z 4 łyz. cukru i sokiem z 1/2 cytryny.
Dodajemy 1-1.5 łyż.rozpuszczonej w odrobinie wody - żelatyny, oraz 2 tabliczki stopionej na parze gorzkiej czekolady...
Jeśli futerko ma być ciemniejsze-można dodać odrobinę kakao.

do tego:
4 biszkopty Ladyfingers ,
ok.1/3 tabliczki czekolady na wąsy,oczka,nosek,ewentualnie pazurki;)))

Pieczemy ciasto wg. przepisu.
Część -na tułów kota-pieczemu albo w dużej glinianej donicy (nie polewanej!)
,albo w dużej tortownicy (28 cm.).
Gotowy - przekroiwamy na trzy części-przekładamy kremem.
Część -na łebek kotka-pieczemy w małej żaroodpornej miseczce, albo w kubku.
Jeśli piekliśmy w tortownicy-wtedy gotowe upieczone ciasto kroimy na ćwiartki.
A następnie przekładając kremem,bądź śmietaną -układamy je-jedna na drugiej....
Łebek kotka mocujemy za pomocą długich cienkich drewnianych patyczków do szaszłyków.
Całość smarujemy kremem-imitując futerko kotka.
Uszy robimy z połówek biszkoptów ladyfingers.
Mocujemy kremem.
Łapki i ogon -to trzy całe biszkopty tego samego rodzaju.
Wszystko pokrywamy kremem.
Oczki , wąsy, nosek - robimy z czekolady.
Łatwiejszy sposób na wąsy to zamoczenie nitek spaghetti w płynnej czekoladzie;)))
Mocujemy elementy pyszczka w odpowiednim miejscu.
I.......KOCUREK GOTOWY

Sposób składania ciasta-jeśli było pieczone w tortownicy-

                      

17:12, agnieshia , Torty
Link Komentarze (16) »
Wilgotne ciasto ucierane-smaczne zarówno solo jak i przełożone kremem.
Nie pamiętam skąd mam przepis-ale jest on typowym przepisem na ucierane ciacho.
Uda się i w tortownicy i w formie babkowej.
Narazie bez zdjęcia-ale wyżej wstawię przepis w którym zamieszczę fotkę z wykorzystaniem tego ciacha.

200 g mąki,
200 g masła-miękkiego,
200 g cukru,
2-3 jajka,
1-2 łyż. mleka,
1 łyżeczka proszku do pieczenia.

Utrzeć masło z cukrem na puszystą masę.
Cały czas ucierając-dodawać po jednym jajku.
Jeśli masa zaczęłaby się warzyć-dosypywać po trochu mąki.
Przesiać resztę mąki razem z proszkiem-do masy-wymieszać mikserem(na wolnych obrotach)
Dodać mleko.Wymieszać
Piec w dwóch tortownicach -średnicy ok.20-22 cm. -przez ok. 1/2 h.w temp. 180 st.C
Przełożyć oba ciasta-grubą warstwą dżemu malinowego.
Złożyć razem.
Posypać wierzch cukrem pudrem.
Ciasto można wykorzystać zamiast biszkoptu-do tortu....-zarówno o tradycyjnym jak i nietypowym kształcie -tak jak
tutaj
Zakładki:
Księga Gości:
INNE SMAKI
ISTOTNE:
kilka słów o mnie....
Dobre miejsca na zakupy:
Warto zajrzeć....
Zaglądam...
Durszlak.pl