piątek, 18 lipca 2008
No dobra-teraz moja kolej-znikam na parę tygodni-wyjeżdżam;)
Wstawiam fotkę pączków,jakie dziś piekłam-bo zamierzam je zawieźć do rodzinki.
Skorzystałam z super przepisu autorstwa Nutelli-
nigdy nie udało mi się zrobić lepszych pączków.
Od kilku lat piekę tylko z tego przepisu.
Zapewniam ,że smakują lepiej niż cukiernicze,wyglądają jak z cukierni,są długo świeże-
u nas wytrzymały do trzech dni-ja piekę je hurtowo jeśli już
(tzn.piekę z podwójnej ilość podanej w przepisie)
Przepis znajdziecie tutaj-
pączki Nutelli
Aaaa-i jeszcze jedno,tam w przepisie jest podane troszkę za mało mąki.
Ja piekąc z podwójnej porcji-musiałam wykorzystać ponad 1,5 kg. mąki,czyli przy podanych proporcjach będzie coś ok.800g.-1 kg.
Smacznego!
             
środa, 16 lipca 2008

Nie napiszę niestety dokładnie jakie proporcje składników zostały zachowane podczas tworzenia tych drożdżówek;(
-bo ostatnio robię drożdżowe na wyczucie;ale postaram się choć w przybliżeniu...

Zresztą moja wina,że wstawiam je tak późno-bo truskaweczki się kończą;
ale nic nie stoi na przeszkodzie skorzystać z pachnących lasem jagód,
a może przepysznie słodkich dojrzałych malin?

ok.600g.mąki,
ok.5 dag. drożdży,
niecałe pół szkl.cukru,
1 jajko,
2 żółtka,
ok.70-80 g.masła,
szczypta soli,
mleko-ok. 1 szkl.
kruszonka-dokładnie
z tego przepisu ,
truskawki,
lukier-woda,cukier puder,ewentualnie zapach lub zamiast wody-sok cytrynowy.

Na początku najwygodniej zagnieść kruszonkę i wstawić do lodówki.
Potem robimy drożdżowe.
Do przesianej mąki dodajemy sól,kruszymy drożdże,posypujemy je cukrem.
Zalewamy częścią ciepłego mleka.
Nawet specjalnie nie czekałam aż drożdże podrosną-tylko rozmiękną.
Dodać jajko i żółtka.
Mleko dolewać na wyczucie,wyrabiając.
Na końcu dodać stopione masło.
Dodałam go dość sporo-chciałam,żeby drożdżówki miały wyraźny maślany zapach i posmak.
Urywamy po kawałku ciasta,rozciągamy na długi wałek,który zwijamy wokół własnej osi(jak sznur),a następnie zwijamy w gniazdko.
W środku dodatkowo wygniatamy dołek na truskawki.
Układam drożdżówki od razu na blasze,żeby nie było problemów z przenoszeniem-gdy podrosną.
Do dołka wsypujemy owoce,pozwalamy ciachom podrosnąć.
Brzegi można posmarować żółtkiem-lub żółtkiem z mlekiem.
Posypać kruszonką.Wstawić do nagrzanego do 170 st. piekarnika.
W tym czasie przygotować lukier.

Lukrować już przestudzone drożdżówki.

niedziela, 13 lipca 2008
Delikatny,rozpływający się w ustach.
Kawa to coś czego nigdy nie potrafię sobie odmówić-
jak widać niekoniecznie musi mieć postać napoju.
To jeden z moich nałogów-którego posiadania jakoś się nie wstydzę;)))
Moje ulubione lody kawowe dziwnym trafem nagle zniknęły ze sklepów-czego odżałować nie mogę...
A dekoracja na torcie...hmmmm-gdzieś kiedyś widziałam tort właśnie tak udekorowany-
a śnieżnobiałe kule bezowe miały być symbolem ,,jajek''-
które okazuje się są nie tylko symbolem życia ale również życzeniem szczęścia.
Życzę smacznego!

CIASTO:
biszkopt z 4 jajek.(wg.własnego przepisu)
MASA:
3 jogurty kawowe Twist,
1 serek waniliowy -200 g.
200 śmietanki 30%,
4-5 czubatych łyżek cukru,(wg. własnego smaku),
Żelatyna-ok. 8 - 9 łyżeczek,
sok z cytryny.
WIERZCH:
100 g czekolady gorzkiej,
ok.70-100 ml. śmietanki kremówki,
1/2 łyżeczki miodu.

Upieczony biszkopt-wystudzić ,przeciąć na dwa blaty.
Jogurty kawowe wymieszać mikserem z serkiem waniliowym.
Żelatynę namoczyć w wodzie.
Rozpuścić podgrzewając.
Do żelatyny dodać kilka łyżek masy jogurtowej-rozmieszać.
Wlać do reszty masy-zmiksować.
Ubić śmietankę z cukrem i łyżką soku z cytryny.
Do masy jogurtowej lekko wmieszać ubita śmietankę.

Jedną część biszkoptu włożyć do tortownicy w której się piekł.
Większa część masy (zostawić dosłownie ze 4 łyż.)wyłożyć na blat biszkoptowy,przykryć drugim.
Docisnąć.
Wierzch posmarować resztą masy.
Wstawić do lodówki.
Stopić czekoladę.
Zmieszać ze śmietanką i miodem-
śmietankę dolewać na wyczucie,żeby nie przedobrzyć-
masa ma się lekko rozsmarowywać na torcie.
Zdjąć boczną obręcz tortownicy .
Cały tort posmarować polewą -wstawić do lodówki.
Dekorować wg. własnego pomysłu.

(tort na zdjęciu-ma na wierzchu dekorację bezową....-
TZN.PRZYGOTOWUJEMY MASĘ BEZOWĄ-
I WYCISKAMY JĄ NA NARYSOWANY NA PERGAMINIE OKRĄG.
WYCISKAMY NA ŚRODKU JEDNĄ DUŻĄ KULĘ I DOOKOŁA NIEJ PODŁUŻNE.
SUSZYMY W PIEKARNIKU-OK.4-5 GODZ.)
19:27, agnieshia , Torty
Link Komentarze (5) »
czwartek, 10 lipca 2008
Drożdżówka troszeczkę inna -z warzywnym dodatkiem.
Żółciutka,ażurowa,podobna do parzonych bab wielkanocnych.
Kojarzy mi się z latem-
pewnie ze względu na to ogromniaste,krągłe,słoneczne warzywo,
którego miąższ stał się znakomitym dodatkiem tego wypieku......

5 szkl. mąki,
duża szczypta soli,
3-4 łyż. cukru,
ok.35 dag dyni(7 łyż. musu z dyni),
ok. 1/2 -3/4 szkl. mleka,
5 dag drożdży,
5 dag masła(margaryny),
1 żółtko,
1 łyż. mleka.

Przesiać mąkę.
Dodać sól.
W mące zrobić dołek,wkruszyć drożdże,posypać cukrem,zalać 1/2 szkl. mleka.
Wierzch lekko przysypać mąką.
Przykryć ściereczką ,odstawić na 10-15 minut w ciepłe miejsce.
Zmiksować lub utrzeć obraną dynię.
Dodać przecier z dyni do mąki z drożdżami.
Wyrobić.
(Ciasto bedzie dość kleiste i rzadkie)
Pod koniec dodać stopione masło-wyrobić jeszcze chwilę.
Wyłożyć do natłuszczonej blaszki-odstawić do wyrośnięcia.
Wierzch posmarować mieszaniną mleka i żółtka.
Można dodatkowo posypać kruszonką.
Piec w temp. 170-180 st.-ok.30-40 minut.
Zakładki:
Księga Gości:
INNE SMAKI
ISTOTNE:
kilka słów o mnie....
Dobre miejsca na zakupy:
Warto zajrzeć....
Zaglądam...
Durszlak.pl