poniedziałek, 31 grudnia 2007

Na Sylwestra-leciutki,a jednocześnie z lekka ,,wyrafinowany''- torcik owocowy. Nie miałam passiflory -niestety-ciężko ją dostać.Zastąpiłam ją zmiksowaną brzoskwinią-wydaje mi się ,że to najbliższy zamiennik pod wzgledem smakowym....

SPÓD:
200 g herbatników,
1/2 łyżeczki cynamonu,
75 g. masła,
1 łyż. morelowego dżemu.
MASA:
mała puszka mango-425g.
4-5 łyżeczek żelatyny,
4 jajka,
150 g cukru,
200 g mascarpone,
200 ml. śmietanki kremówki,
1 pomarańcza,
6 owoców passiflory.
DEKORACJA:
1-2 świeże mango,
2 kiwi,
1 owoc passiflory.

Pokruszyć herbatniki.
Wymieszać je z miękkim masłem.
Wylepić spód tortownicy-posmarować dżemem,wstawić na 1 h. do lodówki.
Osączyć mango.
Odlać 100 ml. zalewy do garnuszka i posypać ją żelatyną.
Wstawić do większego garneczka z gotującą się wodą-
i podgrzewać do rozpuszczenia żelatyny.
Boki tortownicy wyłożyć plastrami mango.
Resztę plasterków posiekać.
Owoce passiflory przekroić-przetrzeć przez sitko.
Zetrzeć skórkę z pomarańczy i wycisnąć sok.
Ubić żółtka z cukrem na białą masę; dodać mascarpone.
Zmieszać razem: sok i skórkę z pomarańczy,przecier z passiflory,kawałki mango i żelatynę.
Dodać do masy żółtkowo-serowej.
Ubic pianę z białek.
Ubić śmietankę.
Delikatnie mieszając-dodać do masy serowej-najpierw śmietankę,potem pianę.
Wlać do formy.
Wstawić do lodówki na przynajmniej 5-6 godzin.
Dekorować przed podaniem.

niedziela, 30 grudnia 2007

Świeży ,budyniowy i bardzo delikatny.
Przepis dostałam od siostry-tej samej od której mam przepis na ,,cipeczki z jabłkiem''i szarlotkę z bakaliami(wcześniej zamieszczone)
Mam od niej jeszcze jeden przepis(jak narazie;)))-ale jakoś zawsze o nim zapominam -do tej pory niewypróbowany przeze mnie-choć efektu już próbowałam-właśnie u siostry.
Jak tylko sama upiekę-wkleję wraz ze zdjęciem.
A ten napoleonek jest przepyszny!
Proszę się nie zrażać tym-iż krem po ugotowaniu jest o wiele rzadszy niż tradycyjny budyń.
Tak ma być-nadmierną wilgoć ,,wciągną ''placki ciasta...
a po odstaniu kilku godzin w lodówce-ciacho stanie się idealnym ,pachnącym deserem.
Życzę ,,smacznego''

CIASTO:
3 żółtka,
1 jajko,
1/2 kg mąki,
1 kostka tłuszczu,(np.Maryna )
1/2 szklanki cukru pudru,
1 łyżeczka sody,
1/2 pojemniczka śmietany.

MASA:
1 l . mleka,
4 żółtka,
1 kostka masła,
1 szklanka cukru,
3 cukry waniliowe,
4-5 łyżek mąki.

Składniki ciasta posiekać,szybko wyrobić.
Ciasto podzielić na cztery części.
Czwarta część może być mniejsza od pozostałych.(nawet o 1/3)
Upiec na złoty kolor.
Mleko(odlać 1/2 szkl.),cukier,masło,cukier waniliowy zagotować.
Do gotujacej się mieszaniny-
wlać mąkę rozmieszaną z żółtkami i 1/2 szkl. odlanego mleka.
Zagotować.
Letnią masą przekładać placki,a na wierzchu posypać pokruszonym czwartym - mniejszym plackiem.

niedziela, 23 grudnia 2007

Tort nietypowy-praktycznie to wielka warstwa masy makowej na cieniutkim płatku ciasta ucieranego.

Powstał-na zamówienie znajomego fanatyka masy makowej;)))Prosił on o tort makowy z dużą ilością masy-no i tak pojawiło się to ciacho.

Osobiście bardzo lubię makowce(oczywiście głównie nadzienie)-ale gdy przygotowałam ten tort nie byłam specjalnie zachwycona-pomyślałam,że owszem lubię mak-ale bez przesady... -okazało się ,że za wcześnie próbowałam tego tortu! On po prostu musi odstać swoje.

Większość wypieku trafiła do znajomego-ale ta część co odkroiłam dla siebie-stała sobie spokojnie w lodówce i czekała aż ktoś raczy spojrzeć na nią łaskawiej...no i spojrzałam... po 3 dniach-czyli jak to się mówi,gdy ,,nabrała mocy urzędowej'';))))

Okazało się ,że ciacho nabrało charakteru i smaku-stało się pokusą w lodówce.

Co prawda długo nie musiało kusić-...zniknęło tego samego dnia.....

MASA MAKOWA:
1 kg. maku,
5 jajek,
2 szkl.cukru pudru,
25 dag.masła,
4 łyż. miodu,
10-15 dag. orzechów,
10-20 dag. rodzynek,
olejek rumowy lub migdałowy wg. upodobania,

czekolada do polania

CIASTO:
3-5 jajek,
cukier waniliowy,
1/2-3/4 szkl. cukru,
1/2-3/4szkl. maki tortowej,
2.5-5 łyżeczek oleju,
1-2 łyzeczki proszku do pieczenia.

Tak duża rozbieżność w składn. na ciasto zależy od tego czy chcemy mieć grubszą warstwę na spód czy cieńszą-
np. na cieńszą z 3 jajek-dajemy 1/2 szkl. mąki,a na grubszą z 5-3/4 szkl. mąki.;)
To samo dotyczy grubości warstwy makowej-składniki można zmniejszyc o połowę

Mak zalewamy wrzątkiem-odstawiamy na noc.
Nadmiar wody odlewamy,a mak mielimy dwukrotnie-razem z orzechami.
Do zmielonego maku dajemy cukier,rodzynki,olejek rumowy.
Topimy masło-do goracego wrzucamy mak-
dokładnie mieszamy,zdejmujemy z ognia i dodajemy żółtka-dokładnie mieszamy.
Ubijamy pianę z białek ze szczypta soli-ostrożnie mieszamy z makiem.
Blachę wykładamy folią aluminiową-natłuszczamy-
wylewamy masę makową i pieczemy w temp.180-200 st. przez ok. 40-50 minut.
Przez ten czas robimy ciasto:
Miksujemy żółtka z cukrem i olejem.
Ubijamy pianę.
Wykładamy pianę na żółtka,przesiewamy makę z proszkiem.
Całość lekko mieszamy i po wyżej podanym czasie wylewamy na mak.
Pieczemy jeszcze ok.20 minut.
Studzimy całość.
Wyjmujemy z blaszki-odwracając całość do góry nogami- tak aby ciasto stanowiło spód.
Zdejmujemy folię.

Całość możemy polać czekoladą,lub przykryć wg. uznania np.kremem budyniowym.
Ja posmarowałam wierzch kremem czekoladowym ganache ,a boki są pokryte miękką polewą czekoladową.

15:10, agnieshia , Torty
Link Komentarze (3) »
środa, 19 grudnia 2007

Kruchy spód-
patrz-Sernik krakowski

Masa serowa:


1.5 kg zmielonego sera białego,
15 dag masła,
10 jajek,
2 szkl. cukru,
3 budynie śmietankowe,
1 płaska łyż. kawy rozpuszczalnej,
aromat śmietankowy,
200 g śmietanki kremówki,
maly słoiczek Nutelli.

Zagnieść kruche ciasto-wylepić prostokątną formę.
Wstawić do lodówki.
Słoiczek z nutellą wstawić do ciepłej wody.

Zmielony ser zmiksować z miękkim masłem.
Białka wybić do dwóch osobnych miseczek(do każdej po 5)
Utrzeć żółtka z cukrem-na puch.
Dodać do masy serowej-zmiksować.
Dodać budynie-zmiksować.
Podzielić masę serową na połowę.
Ubić śmietankę.
Do jednej połowy dodać kawę rozpuszczoną w odrobince gorącej wody,
połowę ubitej śmietanki oraz 5 ubitych na pianę białek.
Wyłożyć na warstwę kruchego ,schłodzonego ciasta.
Wstawić do zamrażarki.
Gdy masa serowa dobrze zastygnie-możemy nadać jej falisty kształt- i takie pagórki posmarować nutellą.
(jeśli potrzymamy warstwę kawową w zamrażalniku-aż do lekkiego zmrożenia-możemy nadać jej bardziej fantazyjny kształt)
Do drugiej części masy serowej dodajemy aromat śmietankowy , drugą część bitej śmietany i pianę z pozostałych 5 białek.
Na warstewkę nutelli wykładamy masę śmietankową.
Wstawiamy do piekarnika.
Pieczemy w temp. 180 st.
19:50, agnieshia , Serniki
Link Dodaj komentarz »
piątek, 14 grudnia 2007

Miałam już dawno wkleić ten przepis i zapomniałam-dopiero teraz przy przeglądaniu bloga zobaczyłam ,że obiecałam już dawno tę recepturę-więc dziś nadrabiam i zamieszczam.
Biszkopt nietypowy-z dodatkiem tłuszczu-więcej z nim roboty niż ze zwykłym biszkoptem-ale jest wart zachodu.
O ile postępujemy zgodnie z przepisem-ciasto wyrasta jak szalone i jest bardzo delikatne.
Czy to biszkopt z tłuszczem czy bez-pamiętamy ,że prawdziwy biszkopt nie zawiera proszku do pieczenia.
Jeśli w jakimś przepisie mamy dodatek proszku-to ciasto to już nie jest biszkoptem-a raczej jakimś delikatniejszym ,,ucierańcem''.
Jak przy innych biszkoptem-lepiej nie podglądać go inaczej jak tylko przez zamknięte drzwiczki piekarnika,ograniczyć ewentualne wstrząsy przy wyjmowaniu ciasta;
a masa ubita na parze nie może być ani trochę rzadka-ubijamy aż do znudzenia-póki nie osiągnie konsystencji pianki.

100 g. masła,
8 jajek,
250 gr.miałkiego cukru,
szczypta soli,
150 gr.mąki,
masło do formy
mąka do wysypania formy.

Masło stopić na wolnym ogniu i przestudzić.
W metalowej(koniecznie)misce ubić jajka na parze-
postawić miskę na garnku z gotującą się wodą-dno nie może być zanurzone!
Jajka posolić i ubijać na bardzo puszystą,kremową masę,dodając stopniowo cukier.
Ubija się dość długo-masa w żadnym przypadku nie może być rzadka-to musi być puszysta pianka,no i należy uważać żeby jajka się nie zagotowały!

Zdjąć naczynie znad pary i wstawić do zimnej wody-ubijać tak długo aż piana ostygnie.
Wtedy dodać przesianą mąkę i delikatnie wmieszać,dodając również powoli stopione masło.
Przy dodawaniu mąki i masła nie używać już miksera,tylko łyżki-bardzo delikatnie.
Tortownicę(dużą) wyłożyć pergaminem,natłuścić spód,wysypać mąką.
Piec ok.45 min.w temp.180 st. C.
Po upieczeniu zostawić na chwilkę,żeby odparowało-potem wyjąć na siatkę i zostawić na noc do wystudzenia.(przykryte ściereczką)
Przekładać i dekorować wg. uznania;)))

Może ktoś z Was ma w domu lub słyszał o książce ,,Ciasta,ciastka,ciasteczka''-p.Ćwierciakiewiczowej???
U mnie w domu jest-co prawda już bez okładki,strony dawno pożółkły i postrzępiły się -osobiście rzadko z niej korzystałam,ale jak byłam mała często przegladałam.
Nie wiem czy ten przepis akurat pochodzi z jej książki,ale tak właśnie kojarzą mi się przepisy na parzone baby ze sporą ilością żółtek,mazurki i drobne ciasteczka-właśnie z tą Panią -która była  autorytetem przedwojennych gospodyń i pasjonatów kuchni;a i pewnie wiele dzisiejszych pań domu korzysta z jej cennych ,zawsze aktualnych rad.
Baba luksusowa-zwykła drożdżowa babka-królowa stołu wielkanocnego-przygotowana tylko trochę inaczej-bo część mąki jest zaparzana.
Po upieczeniu różni się minimalnie od innych drożdżówek-nie jest aż taka pulchna-bardziej sucha,lekko ażurowa-jak dla mnie bez herbaty zbyt sucha,ale to też ma wielu swoich zwolenników.
Osobiście staję po stronie-puchatych ciast drożdżowych których okruszyny po ściśnięciu w palcach tracą na 3/4 objętości i którym uwielbiałam tę objętość zmniejszać bedąc dzieckiem...
Kocham zapach drożdżowego ciasta-nawet jak jest jeszcze surowe;
a jeśli ma jeszcze na wierzchu kruszonkę to już pełnia szczęścia dla podniebienia;)))

4 szkl. mąki,
1.5 szkl. mleka,
7 dag drożdży,
1 jajko,
14 żółtek,
25 dag .cukru pudru,
1 szkl. stopionego masła,
1 tabliczka gorzkiej czekolady,
rodzynki,
wanilia,
50 ml. rumu,
1/4 łyżeczki soli.
Przesiać mąkę i ogrzać (można wcześniej postawić na kaloryferach ).
Przygotować rozczyn drożdżowy:
Rozkruszyć drożdże.Zalać 1/4 szkl. ciepłego mleka,dodać 1 łyżeczkę zwykłego cukru,przysypać z wierzchu odrobiną mąki.
Przykryć -odstawić do wyrośnięcia.
Odmierzyć 1 szkl. mąki.
Wsypać do miski,zalać wrzącym mlekiem(1 szkl.)-bardzo szybko przy tym mieszając-aby nie utworzyły się grudki.
Przestudzić.
Do zaparzonej,przestudzonej mąki-dodać rozczyn,resztę mąki i mleka.
Wymieszać łyżką lub mieszadłami miksera-odstawić w ciepło na 1/2 h.
Ubić żółtka i całe jajko z cukrem i solą-wlać do ciasta.
Dodać rum i wanilię.
Wyrobić.
Dodać stopione masło(nie wlewając mlecznego maślanego osadu) -wyrobić bardzo dokładnie.
Na końcu dodać rodzynki i pokruszoną czekoladę.
Ciasto przykryć-odstawić w ciepło na przynajmniej 40 minut.
Wysmarowac masłem formę.Napełnic ciastem do połowy.
Przykryć i pozwolic ciastu wyrosnąć.
Wstawić do piekarnika i piec przez ok. 40 minut w temp. 170-180 st.
Na zdjęciu baba jest bez czekolady....jak widać;)

środa, 12 grudnia 2007

Babeczka z samych białek-idealny wypiek gdy zużyliśmy sporo żółtek do innego wypieku,kremu czy czegoś-tam-innego;)
Zwykle białka trafiają do zlewu w takich przypadkach...żeby to zmienić zamieszczam ten prosty przepis jaki znalazłam na stronie Diany(znajdziecie adres wśród moich ulubionych stron).
Ciasto sprężyste,lekkie ,zdecydowanie jaśniejsze od tradycyjnych bab na żółtkach-
może przez to kojarzy mi się z puchem anielskich piór;)))

Przepis wstawiam w kategorii ,,Puchate i miękkie''-ciacho można bowiem upiec w każdej formie-niekoniecznie nadając mu kształt babki-choć ten chyba najlepiej się prezentuje....

1 szkl. i 2-3 płaskie łyż. mąki,
1 3/4 szkl. cukru pudru,
14 białek,
1/3 łyżeczki soli,
1.5-2 łyżeczki proszku do pieczenia,
4 łyżeczki soku z cytryny,
1.5 łyżeczki skórki z cytryny.

Przesiać razem mąkę i 1 szkl.cukru pudru.
Zetrzeć skórkę ze sparzonej cytryny i wycisnąć sok.
Ubić białka z solą na puszystą pianę-ale niezbyt sztywną.
Dodać proszek do pieczenia. Ubić.
Cały czas ubijając dodawać powoli 3/4 szkl. cukru pudru,sok z cytryny i skórkę cytrynową.
Do dobrze ubitej masy dodawać po 1/3 mieszanki mączno-cukrowej -mieszać delikatnie łyżką.
( NIE UŻYWAĆ JUŻ MIKSERA!!!!)
Ostrożnie wyłożyć masę do formy wysypanej tłuszczem i wysypanej mąką.
Wstawić do nagrzanego do 180 st. piekarnika.
Piec na złocisty kolor.
(z braku formy ,,anielskiej''-upiekłam ciasto w typowej formie babkowej. Ilość składników można oczywiście zmniejszać -w zależności ile mamy białek do dyspozycjii-mi zostało akurat 14 z pieczenia drożdżowej babki luksusowej(przepis później);)))

wtorek, 11 grudnia 2007

Babeczka wspaniała-pod taką właśnie nazwą miałam ją w swojej poprzedniej książce.Ciasto wyjątkowo zasługuje na ten przydomek .Jeśli ktokolwiek wahał się do tej pory przed upieczeniem babki-polecam spróbować z tym przepisem-trudno zepsuć ,chyba że się bardzo chce....Ciacho wyrasta pięknie,jest wilgotne i idealne do filiżanki gorącej ,,małej-czarnej''Smacznego!!!!

1 ciasto- podstawowe:
125 g. przesianej mąki,
125 g. mąki ziemniaczanej,
1 łyżeczka proszku do pieczenia,
250 g. masła,
250 g. cukru,
1/4 laski wanilii(wyskrobać ziarenka)
4 duże jajka,
1 łyżeczka drobno utartej skórki cytrynowej,
1 łyż. mleka,
cukier puder.

2 - z owocami:
wszystkie składniki jak wyżej,ale bez mleka,do tego owoce:

śliwki,brzoskwinie,,jabłka,
1 łyż. soku cytrynowego,

3 - rumowo-kakaowe:
jak w 1 wariancie-tylko bez mleka,a do tego:

2 łyż. kakao,
2 łyż. ciemnego rumu,
75 g. ciemnej czekolady(rozpuścić),

4 - korzenne:
jak w 1 wariancie,do tego:

1 łyżeczka cynamonu,
1/2 łyżeczki gałki muszkatołowej,
60 g. posiekanych uprażonych orzechów laskowych,

1 :
Przesiać razem obydwie mąki z proszkiem.
Utrzec masło z cukrem i ziarenkami wanilii.
Dodawać-ucierając po jednym jajku i po troszku mąki.
Dodac resztę maki i skórkę cytrynową.
Dodać mleko.
Nałożyć masę do formy(może być tortownica,albo wyższa forma babkowa)i piec ok. 1h. w temp.180 stopni.
Wyjąć.Oddzielic boki ciasta od formy-pozostawić na 10 minut,a potem wyjąć i ostudzić.
Posypać cukrem.

2 :
Zrobic ciasto jak wyżej.
Owoce pokroić w kostkę ok.1 cm.,wymieszać z sokiem cytrynowym i dodać do masy.
Piec ok. 1h i 15 minut.
Udekorować lukrem cytrynowym i wiórkami ze skórki cytrynowej.

3 :
Zrobić ciasto jak wyżej.
Do połowy masy dodać kakao wymieszane z rumem,a potem roztopiona czekoladę.
Nakładać obie masy na przemian do formy.
Można lekko zakręcic patyczkiem,zby powstał wzór marmurkowy.
Piec ok. 1h.
Dekorować lukrem kakaowym lub rozpuszczoną czekoladą.

4 :
Cynamon i gałkę przesiać razem z maką i dodawać do masy maślano-jajecznej,dodając też orzechy.
Piec 1h.
Udekorować cukrem pudrem wymieszanym z cynamonem i mielonymi orzechami laskowymi.

piątek, 07 grudnia 2007

Torcik przygotowany na bazie z delikatnego ciasta migdałowego-na które przepis zamieściłam wcześniej.

CIASTO:

1 porcja -
UBIJANEGO CIASTA MIGDAŁOWEGO

NADZIENIE:
ok. 4 łyż. wody,
4-5 łyżeczek żelatyny,
4 żółtka,
125 g cukru,
150 ml. bialego,słodkiego wina(Marsala,Sauternes,Verso),
300 ml. śmietanki kremówki,
4 łyżeczki rumu.

Zrobić ciasto migdałowe.
Upiec.Obkroić naokoło nożem-zdjąć obręcz tortownicy,lub wyłożyć na talerz ,,do góry dnem''-
wtedy nawet ewentualne opadnięcie ciasta nie będzie zbyt duże.
Nie przejmujmy się jeśli trochę opadło-ciasto jest tak puchate i delikatne,że to często się zdarza,a mimo to zakalec się nie tworzy.
Wystudzić.Przekroić na dwa blaty.

Przygotować ocukrzone winogrona:
Niepotrzebne białka lekko roztrzepać.
Każde winogrono maczać najpierw w białku ,potem obtaczać w cukrze.
Odłożyć do przeschnięcia.
Przygotować prażone płatki migdałowe:
Wysypać płatki na suchą,rozgrzaną patelnię.
Podgrzewać ,mieszając-aż nabiorą złoto-brązowego koloru i zaczną intensywnie pachnieć;)
MASA:
Żółtka i cukier włożyć do żaroodpornej miski- utrzeć na bardzo gęstą ,białą masę.
Żelatynę zalać wodą-rozpuścić-podgrzewając.
Ubić na sztywno śmietankę-dodając do niej rum.
Ustawić miskę na garnku z gotującą się wodą(na bardzo małym ogniu); wlać wino.
Ubijać na parze-aż masa stanie się bardzo gęsta - będzie przypominać mus.


Ubija się dość długo-ok.10 minut.
Zestawić miskę znad pary-wstawić do naczynia z lodowatą wodą -ubijać aż masa lekko ostygnie.
Powoli dodać do masy rozpuszczoną żelatynę-intensywnie ubijając.
Delikatnie wmieszać śmietankę z rumem.

Do tortownicy włożyć jeden blat migdałowego ciasta.
Wylać 3/4 kremu.(juz lekko żelującego!!!)
Przykryć drugim blatem.
Wstawić -najlepiej do zamrażarki-żeby szybko zastygło.
Wyłożyć na talerz-posmarować całość resztą odłożonego kremu.
Wstawić do lodówki.

W tym czasie ubić 450 ml. śmietanki kremówki.
(-w okresie upałów polecam dodanie bądź żelatyny,bądź zagęszczacza typu ,,Śnieżka'')
Część-ok.1/3- przełożyć do szprycy.
Posmarować cały torcik resztą bitej śmietanki.
Boki obsypać prażonymi migdałami.
Wierzch bardzo obficie posypać cukrem pudrem- można zrobić ukośną kratkę - jak na zdjęciu
Brzeg ozdobić rozetkami z odłożonej wcześniej śmietanki; na każdej rozetce położyć ocukrzone winogronko.

15:41, agnieshia , Torty
Link Dodaj komentarz »


CIASTO KRUCHE:

30 dag mąki,
4 żółtka,
7-10 dag cukru pudru,
15 dag masła.
KREM KARPATKOWY:
1/2 l. mleka,
2 duże łyż. mąki,
1 duża łyż. mąki ziemniaczanej,
cukier waniliowy,
1 kostka masła,
1 szkl. cukru pudru.

galaretka (dowolny kolor),
1.5 czekolady,
owoce (dowolne-np. brzoskwinie,truskawki,maliny,wiśnie,jagody)

Zagnieść ciasto kruche (własnego przepisu lub z w/w składników)
Odłożyć do lodówki na przynajmniej 1/2 h.
Wylepić foremki do babeczek-ponakłuwać spód-upiec.
KREM:
Z 1/2 l. mleka-odlać 3/4 szkl.
Resztę zagotować.
W odlanej części mleka rozrobić obie mąki i cukier.
Wlać na gotujące się mleko.
Gotowy budyń ostudzić.
Utrzeć masło z cukrem pudrem i zimnym budyniem.
Do babeczek włożyć na dno kawałek owocu(lub całe jeśli są małe)-ostatecznie łyżeczkę konfitury.
Przykryć kremem.
Jeśli mamy wyższe foremki babeczkowe-zostawiamy od góry wolny brzeg i zalewamy galaretką-odstawiamy do lodówki.
Jeśli foremki są dość niskie-tak że nie bardzo jest już miejsce na galaretkę- wtedy galaretkę mozna wylać cienką warstwą na blaszkę-odstawić do zastudzenia.
Z warstwy zastudzonej galaretki wycinać plasterki i nakładać na wierzchy babeczek.
Wstawić do lodówki.
Rozpuścić czekoladę z łyżeczką masła,rozetrzeć z odrobiną mleka i 1/2 łyżeczki miodu.Ostudzić.
Polać babeczki z wierzchu-tak by polewa lekko spływała na boki.
SMACZNEGO

Zakładki:
Księga Gości:
INNE SMAKI
ISTOTNE:
kilka słów o mnie....
Dobre miejsca na zakupy:
Warto zajrzeć....
Zaglądam...
Durszlak.pl