środa, 14 listopada 2007

Przepis zapisany na wyrwanej kartce,który dłuższy czas przewalał mi się między stronami książki-zanim doczekał się wypróbowania.
Szkoda ,że nie wcześniej-bo ten uwielbiany przez dzieci deser smakuje podobnie jak ptasie mleczko ze sklepu-a nawet lepiej;)
Świeżutka pianka-otulona czekoladową powłoczką-mhmmmm....
Problem może sprawić tylko oblanie pianek czekoladą-od zbyt ciepłej polewy-pianki zaczną się podtapiać,
dlatego lepiej zmieszać czekoladę z odrobiną mleka lub śmietanki-żeby po wystudzeniu zbyt szybko nie zastygała.Smacznego!!!!


5 białek,
2 małe opak. cukru waniliowego,
1/2 l. śmietany kremówki,
7-8 łyżeczek żelatyny,
sok z 1/2 cytryny,
sok z 1/2 pomarańczy,
1/3 szkl. cukru pudru,
3 czekolady gorzkie,
woda lub mleko.

Namoczyć żelatynę w odrobinie zimnej wody.
Ubić białka z cukrem waniliowym-na bardzo sztywną pianę.
Ubić kremówkę z cukrem pudrem,sokiem cytrynowym i pomarańczowym.
Rozpuścić żelatynę-podgrzewając.
Przestudzić.
Dodać do żelatyny-odrobinę piany-szybko rozmieszać.
Dodać do całości piany-wymieszać.
Dołożyć śmietankę-wszystko dokładnie połączyć.
Wyłożyć w miarę równą warstwą na płaską blaszkę-wyłożoną folią,lub chociaż wysmarowaną tłuszczem.
Wstawić do lodówki.
Jak zastygnie-kroić w dowolne kawałki(można wykroić foremką do ciastek kruchych).
Rozpuścić czekoladę.
Dokładnie wymieszać z taką ilością mleka lub wody-aby nie była zbyt gęsta,dała się łatwo rozsmarowywać.
Zamaczać pianki w czekoladzie-odkładać na folię-odstawić w chłodne miejsce.

niedziela, 11 listopada 2007
1 łyżeczka rozpuszczalnej kawy,
1 łyżeczka kakao,
60 g gorzkiej lub deserowej czekolady,
250 g masła prawdziwego,
75 g przesianego cukru pudru.

Rozpuścić kawę i kakao w proszku w 2 łyż. wrzącej wody.
Wlać do garnuszka lub miseczki-wstawić do garnka z gotującą się wodą,dodać pokruszoną czekoladę.
Zamieszać czasami aby się dobrze połaczyło.
Odstawić do wystudzenia.
W dużej misce utrzeć masło z cukrem pudrem na puch.
Ucierając -dodawać powoli masę czekoladową.
Ucierać aż masa wyraźnie zjaśnieje,będzie gęsta i puszysta.
Można przechowywać do tygodnia w lodówce.
Jeśli przechowujemy dłużej-to przed przełożeniem ciasta-masę powtórnie utrzeć aż znowu zjaśnieje i stanie się puszysta.
Przekładać nią torty,napełniać tartaletki,rurki itp.

Dodaję ten przepis-z uwagi na prośbę w komentarzach pod poprzednim przepisem- to dla mnie miły komplement ,że pamiętasz ten przepis Asiu;))) Tort z kremem-mhmmm-dla mnie wyjątkowym-z nutą kawy i intensywnym smakiem gorzkiej czekolady-niby maślany a jednak wcale nie ciężki ani tłusty. Najlepiej gdy przełożymy nim biszkopt zaraz po zrobieniu-przetrzymywany zbyt długo traci puszystość.

CIASTO:

6 jajek,
150 g cukru,
7.5 łyż. mąki,
5 łyż. mąki ziemniaczanej,
1 łyżeczka skórki cytrynowej i pomarańczowej.

KREM:

KREM CZEKOLADOWY(koniecznie 3 porcje ilości podanej w przepisie!;)

DEKORACJA:

12-13 łyż. cukru,
1 łyżeczka masła,
3-4 krople soku z cytryny.

lub-gorzka czekolada.

Żółtka utrzeć z połową cukru.Dodać starte skórki z owoców-utrzeć.
Przesiać razem obydwie mąki.
Białka ubić zresztą cukru-ewentualnie szczyptą soli.
Do masy żółtkowej dodać 3 łyż. piany i mąkę-zmiksować.
Dodać resztę piany-delikatnie wymieszać.
Do wyłożonej natłuszczonym papierem tortownicy wlewać po ok.3-4 łyż.ciasta,rozsmarowując na spodzie.
W ten sposób upiec po kolei ok. 5-7 placków(mi zwykle wychodzi 6)

Zrobić krem czekoladowy wg. przepisu.
Przełożyć placki kremem.
Obsmarować kremem wierzch i boki tortu-na bokach porobić linie grzebieniem cukierniczym lub po prostu zwykłym widelcem,albo ząbkowaną szpachelką.
Wycisnąć dekoracyjne rozetki na wierzchu tortu(dokładnie 8)
Każdą rozetkę udekorować trójkącikiem karmelu.

KARMEL:
Najpierw należy przygotować pergamin-na którym odrysowujemy koło=średnicy tortownicy.

Stopić łyżeczkę masła.Wsypać cukier.Wkroplić cytrynowy sok.
Podgrzewać aż cukier się stopi i uzyskamy złocistobrązowy karmel.
Taki karmel natychmiast wylać na narysowane na pergaminie koło-
szybko rozprowadzić dobrze natłuszczonym nożem i natychmiast pokroić na 8 trójkątów(b. szybko twardnieje!!!)-
za każdym razem przeciągając nożem po kostce masła(inaczej będzie się przyklejał)
Trójkąty karmelu ułożyć skośnie na rozetkach kremu.

Jeśli zdecydowaliśmy się na czekoladę -postępujemy tak samo-podgrzaną czekoladę wylewamy na pergamin-rozprowadzamy-czekamy aż zastygnie-
kroimy na trójkąty i ozdabiamy.
(wersja z czekoladą jest trochę łatwiejsza,a może tylko na tyle,że nie trzeba się aż tak śpieszyć....)

12:52, agnieshia , Torty
Link Dodaj komentarz »
czwartek, 01 listopada 2007

Ciasto-bez mąki-zamiast niej używa się migdałów mielonych na mączkę. Warunkiem aby ciacho się udało-jest sypkość mączki migdałowej-trzeba kupić albo gotową ,albo zmielić migdały w specjalnej maszynce do mielenia bakalii. Zbita,oleista masa jaka powstaje podczas mielenia np. w młynku do kawy-nie spełni naszych oczekiwań.(chyba,że zależy nam na zakalczyku;))) Upieczone ciasto jest mokrym,puszystym ,pachnącym biszkoptem-świetnie nadającym się do tortu. Wyrasta dośc mocno-choć po upieczeniu trochę opada-jednak bez śladu zakalca- polecam jako odskocznię od typowych baz tortowych...

6 jajek,
150 g cukru,
1 łyżeczka skórki z pomarańczy,
150-200 g mielonych migdałów(mączki migdałowej)

Oddzielić żółtka od 4 białek i odłożyć 1 łyżkę cukru.
Resztę cukru ubić z 4 żółtkami i 2 całymi jajkami-na bardzo gęstą masę.
Dodać skórkę pomarańczową.
Ubić białka -pod koniec ubijania dodając łyżkę cukru.
Do masy żółtkowej wmiksować powoli ,lub wmieszać delikatnie(najniższe obroty) -mielone migdały.
Wyłożyć pianę i bardzo delikatnie wymieszać z resztą masy.
Wlać masę do formy-wyłożonej natłuszczonym pergaminem.
Piec w temp. 170 st. przez ok. 1 godzinkę.
Wyjąć z piekarnika-zdjąć obręcz i odstawić ciasto do wystudzenia. Przełożyć kremem-jeśli ma być podstawą tortu,lub całość posmarować podgrzaną konfiturą morelową i oblać grubą warstwą gorzkiej czekolady...

Zakładki:
Księga Gości:
INNE SMAKI
ISTOTNE:
kilka słów o mnie....
Dobre miejsca na zakupy:
Warto zajrzeć....
Zaglądam...
Durszlak.pl