|
Blog > Komentarze do wpisu
Moje Bułeczki Jagodowe*...lub po prostu-jagodzianki.
Jagódki królują na wielu stronach kulinarnych. Fioletowe drobinki-tak zabawnie ,,brudzące''buziaki i paluszki maluchów, a i nie tylko-wszakże dorośli równie chętnie kosztują pryskających sokiem kuleczek. A jeśli jeszcze te kuleczki otula mięciutka poduszeczka drożdżowego ciasta - takiej pokusie nie sposób się oprzeć;) 600 g mąki, szczypta soli, 3-4 łyż.cukru, 5 dag.drożdży, 1 szkl. mleka(ok.), 3 żółtka, 1 białko, 50-60 g masła, jagody, białko do posmarowania wierzchów bułeczek, kruszonka (50-60 g masła,75 g mąki,3 łyż. cukru). Do mąki dodać sól,zrobić dołek-wkruszyć drożdże, posypać cukrem,zalać częścią ciepłego mleka,lekko przysypać mąką. Przykryć -odstawić do podrośnięcia. Dodać żółtka i jajko,resztę mleka-wyrobić. Ciasto jest trochę ,,lepiące''. Dodać rozpuszczone masło-dokładnie wyrobić-ciasto powinno być miękkie,sprężyste i przestać się lepić. Odstawiamy do wyrośnięcia. Jagody przesypujemy obficie cukrem. Odrywamy po kawałku drożdżowego ciasta,spłaszczamy na placuszek,nakładamy nadzienie jagodowe i zlepiamy-formując podłużne,lub okrągłe bułeczki. Układamy na blaszce i przykrywamy ściereczką -aby bułeczki podrosły. Ja celowo nie układałam bułeczek zbyt daleko od siebie-aby uzyskać zamierzony efekt-zrośnięcia się bułeczek-bokami. Nie tylko całość fajnie wygląda,ale tak jakoś przyjemnie - odrywać po jednej bułeczce od całości-gdy tylko ,,najdzie''ochota;))) Jeśli nie chcemy aby jagodzianki się zrosły,zachowajmy sporo odstępy- bułeczki powiększają swoje wymiary ponad dwukrotnie;) Wyrośnięte bułeczki posmarować białkiem i posypać kruszonką. Piec w temp. 180 st.aż do lekkiego zbrązowienia. Smacznego! czwartek, 30 lipca 2009, agnieshia
Komentarze
majanaboxing
2009/07/30 18:27:17
Ja bym się jej z całą pewnością nie oparła :) Uwielbiam jagodziankI! :)
2009/07/30 21:42:08
Oj, chyba muszę wreszcie zrobić te jagodzianki, te Twoje wyglądają bardzo kuszącą no i jest moja ulubiona kruszonka.
2009/07/30 23:29:48
No oprzeć to im się z pewnością nie da ;)... Zwłaszcza, że tak rozkosznie brudzą buzię :)...
2009/07/31 11:23:30
Dziękuję Wam wszystkim za ciepłe słowa!
Olu-mi taka umorusana jagodami buźka kojarzy się najmilej-bo z gorącymi leśnymi drogami,gdzie spędzałam najlepsze wakacje w moim życiu-wakacje na wsi u rodziny;) Teraz uśmiecham się jak patrzę na umazaną fioletowo buzię córeczki;)))....ale zdecydowanie mniej uśmiechów wywołują fioletowe ciapki na ubraniu-hehehe-i to zapewne nie tylko ja tak mam;))) pozdrawiam Was cieplutko! |
|